wtorek, 15 września 2015

Wymiana zdań

Dlaczego nie udaje mi się...
dyplomatycznie rozmawiać z pewnymi osobami?
Dlaczego emocje biorą górę?
Dlaczego - mimo, że jakiś scenariusz (choćby tekst) przygotowany - tak trudno spokojnie, łagodnie, bez nerwów mówić?

piątek, 11 września 2015

Cieszy mnie

Cieszy mnie to, że teraz nic nie boli :)
Pewnie to znów tylko przez krótki czas...
Dlatego tym bardziej trzeba zauważyć ten brak bólu.
Tak niewiele trzeba, by...
taka chwila bez bólu przestała trwać.

piątek, 4 września 2015

Co można?...

Można zmienić spojrzenie na siebie
Można zmienić spojrzenie na świat
Można zmienić spojrzenie na innych ludzi
Można więcej dawać z siebie innym
Można więcej oczekiwać od innych
Można więcej brać dla siebie od życia


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Czary-mary jakieś

Czy to możliwe, że nasze zdrowie zależy od tak wielu czynników?
I już nie chodzi, bynajmniej, o wpływ stresu na zdrowie. Ten jest oczywisty.
Chodzi też o to jak żyjemy, co jemy, w jakim środowisku przebywamy.
Jednak najbardziej chodzi o własne podejście do siebie samego - do swojego ciała i ducha.
Istotne jest... zaopiekowanie się samym sobą.
Któż może to uczynić lepiej od nas samych?
Ktoś zna nasze ciało i ducha (wszelkie nasze potrzeby) lepiej niż my sami?
Tak niewiele trzeba, by poznać siebie i... sobie dogadzać. Nie mam na myśli teraz jakiejś rozrzutności. Po prostu - trzeba się wczuć we własne potrzeby i w miarę środków dbać o siebie.
Po prostu - o sobie nie zapominać.


sobota, 29 sierpnia 2015

Słowa

Moc słowa jest tak nieodgadniona.
Można słowem okazać tyle dobra,
jak również bardzo można skrzywdzić słowem.
Dlaczego my - ludzie, rodzimy się nie umiejąc mówić, a kiedy już tę moc mówienia posiądziemy, używamy słów do krzywdzenia innych?


czwartek, 20 sierpnia 2015

Zdrowie

Jeśli zdrowie jest, to się na ogół o nim nie myśli...
Kiedy szwankuje i ciało daje nam zawczasu różne znaki, na ogół nie przywiązujemy do tego uwagi.
Dlaczego - na ogół - trzeba gradobicia, niemal bombardowania, by coś zauważyć, by... wziąć się za siebie?
Ha... Do tego jeszcze pewnego rodzaju szczęścia trzeba, by wejść na właściwą ścieżkę, by zdrowie odnaleźć.
Ciągle jeszcze niewielu spośród nas - ludzi zauważa, iż - na ogół (a może i zawsze) - my sami odpowiadamy za swoje zdrowie.
Przede wszystkim: psychika=fizyka.
Wszystko, co się dzieje wokół nas i w nas, w jakiś sposób na nas wpływa. Wpływa na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne.
Jasne, że szkodzimy swojemu zdrowiu przez nieodpowiednie pożywienie i niewłaściwe warunki życia, jednak to, co serwujemy naszej psychice, ma bezpośredni wpływ na nasze zdrowie.
Szanujmy siebie!
Nie dopuszczajmy innych do bram swojego życia, jeśli nie mają dobrych zamiarów.
Nie pozwalajmy siebie niszczyć!


sobota, 18 stycznia 2014

Problemy

Ogólnie żyć się daje.
Pod warunkiem, że mało się czasu poświęca
maltretowaniu umysłu problemami,
których pod dostatkiem...
Tylko jak umysłu nie maltretować?
Widzisz, nie ważne jak wielkie są problemy - rosną dopiero,
kiedy dopuszczamy do siebie myślenie o nich.
Są. Siedzą sobie w zakamarkach naszego umysłu;
w takich malutkich szafeczkach, szufladkach.
Wystarczy ich nie otwierać.
Wiem...
Mało możliwe by,
kiedy rusza coś z posad bryłę świata
(tego "osobistego" świata),
te drzwiczki nie zaczęły się otwierać,
szufladki nie wysuwać...
Wtedy problemy, przykre przeżycia zaczynają wypełzać...
Mało tego.
Wtedy zaczynamy je dokarmiać...
Bardzo trudno się od tego powstrzymać.
Wręcz się nie udaje.
I rosną, rosną, rosną...
Można wręcz powiedzieć, że się rozrastają.